Styczeń…

Ogród

Kontrolujemy zimowe okrycia roślin, ponieważ silne wiatry mogły je uszkodzić. W przypadku zapowiadanych większych mrozów, warto zastanowić się nad dodatkowym okryciem bardziej wrażliwych roślin, szczególnie przy braku okrywy śnieżnej. Zdarza się jednak tak, że nadchodzi kilku- lub kilkunastodniowa odwilż, co jest chyba jeszcze bardziej niebezpieczne dla zabezpieczonych roślin. Temperatura pod okryciem wzrasta i pobudza do rozpoczęcia wegetacji, co w przypadku ponownego nadejścia silnego ochłodzenia uszkadza rośliny. W przypadku ociepleń należy zimowe okrywy przynajmniej częściowo zdejmować.

Ocieplenia mogą być niebezpieczne także dla roślin zimozielonych. W słoneczne dni wyparowują one dużo wody, nie mogąc jej pobrać z zamarzniętej gleby. W czasie odwilży przy braku pokrywy śnieżnej, podlewajmy te gatunki. W ten sposób zapobiegniemy zjawisku suszy fizjologicznej.

W przypadku silnych opadów śniegu, warto doglądać roślin, szczególnie o kolumnowym pokroju. Gruba warstwa mokrej, ciężkiej pokrywy śnieżnej powoduje często nieodwracalne wyginanie się gałęzi. Czasem może dojść do przechylania całych roślin, a nawet wyłamywania pędów. Warto więc zapobiegać tym zagrożeniom, otrzepując rośliny grabiami lub miotłami. To samo tyczy się śniegu zalegającego na zabezpieczeniach roślin.

Korzystając z większej ilości czasu, możemy spokojnie przemyśleć zmiany w ogrodzie. Rozszerzenie lub zmniejszenie nasadzeń, zmiana układu. Planując uzupełnianie nasadzeń w nadchodzącym roku bylinami, warto pomyśleć o ich wysiewie. Nasiona ciemiernika białego, orlików, dzwonków, jeżówek, pierwiosnków, dyptamu jesionolistnego czy trytomy wysiewamy do skrzynek z podłożem i wystawiamy na zewnątrz na ok. 6 tygodni, ponieważ do skiełkowania nasiona potrzebują przejść proces stratyfikacji. Po przyniesieniu do domu, pojemniki ustawiamy w jasnych pomieszczeniach, w temperaturze ok.12oC. W styczniu wysiewamy także rośliny jednoroczne np. żeniszki, lobelie, szałwie, petunie.

Systematycznie kontrolujmy przechowywane cebule, kłącza i bulwy kwiatowe. Porażone organy usuwamy jak najszybciej.

Spacerując po ogrodzie udeptujemy zaśnieżone trawniki. Pamiętajmy, by unikać wydeptywania ścieżek – to niekorzystnie wpływa na zimowanie trawy. Wiosną takie przedepty wyróżniają się na tle całego trawnika i wymagają szczególnej pielęgnacji.

Monitorujmy dostęp tlenu dla ryb w zbiornikach wodnych. Czasem ścięta trzcina może nie wystarczyć, wtedy warto zrobić przeręble, np. za pomocą styropianowych pływaków.

Myśląc o zwierzętach pamiętajmy także o ptakach. W centrach ogrodniczych bez problemu zakupimy gotowe mieszanki. Dokarmiając je, zamontujmy karmniki w miejscach zacisznych i trudno dostępnych dla drapieżników np. kotów. Pokarm lokalizujemy zawsze w tym samym miejscu.

 

Warzywnik

Zaczynamy planować tegoroczne uprawy. Przypomnijmy sobie jakie gatunki rosły w danym miejscu w poprzednim sezonie, by zastosować zasadę zmianowania, pamiętając o terminach upraw poszczególnych gatunków. Możemy już kupować nasiona. Warto wybrać sprawdzone przez nas odmiany i pomyśleć o tych, które są odporne lub tolerancyjne na choroby.

W dalszym ciągu korzystamy z warzyw zimujących na grządkach min.: kapusty brukselskiej, jarmużu, endywi, roszponki, pietruszki naciowej. Korzystamy z zadołowanych porów zimowych, skorzonery i pasternaku. Ponadto w domu również możemy uprawiać warzywa. Cebula, pietruszka i seler posadzone w pojemnikach i ustawione przy słonecznym oknie wypuszczą liście. Wysiewając niektóre nasiona w  kiełkowniku, możemy samemu produkować pyszne i zdrowe kiełki np. rzodkiewki, słonecznika, rzeżuchy, soi, soczewicy, brokułu.

Przy silnych mrozach i braku okrywy śnieżnej okrywamy warzywa wysiane jesienią np. szpinak, pietruszka, marchew, roszponka, sałata zimowa, koper, cebula z dymki, czosnek.

Systematycznie kontrolujmy przechowywane owoce i warzywa. Porażone sztuki usuwamy w całości. Odkrojenie zepsutej części rośliny i spożycie z pozoru zdrowej reszty jest niebezpieczne dla naszego zdrowia. Toksyny wydzielane przez grzyby znajdują się w całym produkcie.

 

Sad

Początek stycznia to ostateczny termin bielenia drzew. Jest to szczególnie ważne dla roślin o wysokich pniach. Silne nasłonecznie w ciągu dnia i znaczne spadki temperatury w nocy mogą powodować pękanie kory i odsłanianie drewna. Wiosną z ran sączą się soki – są to idealne miejsca infekcji patogenów, dlatego warto temu zapobiegać. Pnie chronimy także przed zającami i sarnami zakładając specjalne osłonki lub owijając je np. kartonem, słomą.

Pod koniec miesiąca, przy zapowiedziach dobrej pogody na najbliższy czas, możemy prześwietlać krzewy owocowe (agrest, porzeczki, jagodę kamczacką).

Kontrolując sad zbieramy zmumifikowane owoce pozostałe na drzewach – są one źródłem infekcji.

Ta strona używa cookies.

Czytaj więcej na temat polityki cookies.